Sierpień, 2010
| Dystans całkowity: | 798.09 km (w terenie 402.10 km; 50.38%) |
| Czas w ruchu: | 40:01 |
| Średnia prędkość: | 19.44 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 64.65 km/h |
| Suma podjazdów: | 5991 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 195 (96 %) |
| Maks. tętno średnie: | 178 (88 %) |
| Suma kalorii: | 15446 kcal |
| Liczba aktywności: | 23 |
| Średnio na aktywność: | 34.70 km i 1h 49m |
| Więcej statystyk | |
Dojazdy
-
DST
50.00km
-
Teren
15.00km
-
Czas
02:10
-
VAVG
23.08km/h
-
Sprzęt Giant Rincon '04
-
Aktywność Jazda na rowerze
Do Pszczyny kilka razy, na ognisko - powrót w burzy i takie tam tygodniowe sprawy :)
Czantoria-Stożek
-
DST
51.37km
-
Teren
40.00km
-
Czas
03:39
-
VAVG
14.07km/h
-
VMAX
64.65km/h
-
Temperatura
28.0°C
-
HRmax
193( 95%)
-
HRavg
140( 69%)
-
Kalorie 2367kcal
-
Sprzęt Superior XP950d custom version
-
Aktywność Jazda na rowerze
Z Piasku na dworzec do Pszczyny, z Ustronia niebieskim szlakiem na Czantorię, dalej z Czantorii przez Soszów na Stożek, po drodze złapaliśmy 3 gumy, ze Stożka świetnym szlakiem na Kiczory (czerwony), dalej na Kubalonkę.
Tam zjazd do Wisły i kibicowanie na TdP :)
Powerade MTB Marathon Głuszyca - MEGA
-
DST
66.14km
-
Teren
63.00km
-
Czas
04:24
-
VAVG
15.03km/h
-
Temperatura
29.0°C
-
HRmax
195( 96%)
-
HRavg
172( 85%)
-
Kalorie 3657kcal
-
Podjazdy
2050m
-
Aktywność Jazda na rowerze
Testowanie Speca Epica Experta w rozmiarze M :)
Przed Wielką Sową złapałem kapcia, na szczęście kolega w koszulce Subaru użyczył dętki z zaworem presta, bo ja wziąłem ze schraderem :)
Zjazdy na tym cudzie, to po prostu poezja, nie wiem, czy ktoś mnie wyprzedził ( może oprócz czołówki Giga i samego zjazdu przed Sową, gdzie jechałem kamieniami, a nie łąką ) na zjeździe, po prostu rewelacja! Nigdy nie czułem się tak pewnie na rowerze, to jest po prostu coś niesamowitego, na hardtailu walczę o przeżycie, też zjeżdżam, ale mój stopień zmęczenia później bardzo wzrasta :D
Miałem jedną sytuację, gdzie mogłem wywinąć orła życia, ścieżka leciała lekko w lewo na singletracku, ja nie zdążyłem odbić, przede mną był głaz, postawiło mnie na przednim, już leciałem na fotografa przyczajonego za głazem, na szczęście magia fulla sprowadziła mnie na ziemię :)
Gdyby nie kapeć i jakieś 6-7 minut zabawy z nim i dziwnym zaciskiem DT Swissa byłaby wymarzona pierwsza setka, miejsce w okolicach 90.
Nie ma co gdybać - jest 101. OPEN, 53 M2 :)

