RockriderKuku prowadzi tutaj blog rowerowy

RockriderKuku

Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2009

Dystans całkowity:882.43 km (w terenie 549.70 km; 62.29%)
Czas w ruchu:54:17
Średnia prędkość:16.26 km/h
Maksymalna prędkość:63.85 km/h
Suma podjazdów:5590 m
Liczba aktywności:24
Średnio na aktywność:36.77 km i 2h 15m
Więcej statystyk

Kościół i sklep

  • DST 9.60km
  • Teren 2.00km
  • Czas 00:22
  • VAVG 26.18km/h
  • Sprzęt Giant Rincon '04
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 31 sierpnia 2009 | dodano: 31.08.2009



Dojazdy

  • DST 15.00km
  • Czas 00:35
  • VAVG 25.71km/h
  • Sprzęt Merida HFS 3000
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 30 sierpnia 2009 | dodano: 31.08.2009

Na dworzec, z dworca na Błonia, rozgrzewka, dojazd do dworca w Krakowie i z dworca w Piasku do domu :)



Powerade MTB Marathon Kraków.

  • DST 68.20km
  • Teren 52.00km
  • Czas 03:16
  • VAVG 20.88km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt Merida HFS 3000
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 30 sierpnia 2009 | dodano: 31.08.2009

Dystans MEGA, czas 3h16min15s bodajże, 5/M1, 110/OPEN :)
Całkiem nieźle, tylko jedna gleba i mnie jakieś pieroństwo ugryzło i teraz mam lewą dłoń spuchniętą...
Ciekawa trasa i mordercze podjazdy na koniec :)



Trening+serwis

  • DST 43.50km
  • Teren 28.00km
  • Czas 01:45
  • VAVG 24.86km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Sprzęt Merida HFS 3000
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 28 sierpnia 2009 | dodano: 29.08.2009

Rano do serwisu, później do sklepu, następnie na trening z bratem po lasach kobiórskich :)



Orzesze+miasto

  • DST 67.00km
  • Teren 31.00km
  • Czas 02:32
  • VAVG 26.45km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Sprzęt Merida HFS 3000
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 27 sierpnia 2009 | dodano: 27.08.2009

Mocny trening z Jeżykiem, do Orzesza na rundę XC.
Rano do gazowni i do rowerowego :)



Miasto

  • DST 15.00km
  • Teren 6.00km
  • Czas 00:43
  • VAVG 20.93km/h
  • Sprzęt Giant Rincon '04
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 24 sierpnia 2009 | dodano: 27.08.2009

Do Pszczyny pozałatwiać kilka rzeczy.



Paprocany

  • DST 41.00km
  • Teren 32.00km
  • Czas 01:31
  • VAVG 27.03km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt Merida HFS 3000
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 24 sierpnia 2009 | dodano: 24.08.2009

Na Paprocany, tam runda wokół jeziora, wyjazd przy zameczku w Promnicach, dalej ścieżką do domu przez Radostowice i Czarków :)



Tomasovski Wyhlad

  • DST 25.00km
  • Teren 17.00km
  • Czas 02:07
  • VAVG 11.81km/h
  • Sprzęt Merida HFS 3000
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 22 sierpnia 2009 | dodano: 22.08.2009

Do Spisskich Tomasovic ścieżkami i asfaltem, wjazd na Tomasovski Wyhlad, tam sesja na zjazdach i przy przepaści i przy dźwięku nieuchronnie zbliżającej się burzy do Cingova... Od Cingova zaczęło padać, jeszcze Jeżyk pechowo kapcia złapał i wróciliśmy cali przemoczeni do domu :P

Aha, jeszcze zaliczyłem OTB na Tomasovskim Wyhladzie, a Adam wypieprzył się na asfalcie, dosłownie 50m od domu i teraz nas łokcie bolą.



Luźno po Słowacji.

  • DST 12.50km
  • Teren 8.00km
  • Czas 00:53
  • VAVG 14.15km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Sprzęt Merida HFS 3000
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 21 sierpnia 2009 | dodano: 22.08.2009

Luźno po górkach okolicznych, wjazd na Modry Vrch i powrót łąkami do domu :)



Słowacja

  • DST 60.41km
  • Teren 52.00km
  • Czas 05:01
  • VAVG 12.04km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • Podjazdy 1590m
  • Sprzęt Merida HFS 3000
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 20 sierpnia 2009 | dodano: 20.08.2009

Standardowo na Medviedią Hlavę, dalej zjazd i sesja lustrzanką.
Następnie niebiesko-zielonym prawie na Wielką Knolę, dokładnie na Pod Muranou 1180m npm. i dalej na Certovą Hlavę z przygodami ze szlakiem :) ach te zjazdy...

Dalej przez Zadni i Predni Hyl na Geravy, tam krótki postój i dalsza jazda na ulubiony zjazd Pod Bykarkou. Na dojeździe do owej górki mało nie skończyliśmy naszej zabawy, przy prędkości ponad 50km/h Jeżyk postanowił zatrzymać się, uczynił to dość niefortunnie i niespodziewanie, więc Adam zahaczył o niego rogiem i gleba... Pokrzywiona tarcza i wygięty wózek, ale wyprostowaliśmy to jakoś. Najgorsze było jednak to, że ja jechałem ostatni, po wyskoku na belką odprowadzającą wodę miałem jakieś 50m żeby do nich nie wjechać, jakimś, niesamowitym cudem się udało...
Zjazd z Bykarki na Klauzy i powrót do domu, tym razem normalną ścieżką :)