RockriderKuku prowadzi tutaj blog rowerowy

RockriderKuku

Wpisy archiwalne w miesiącu

Lipiec, 2008

Dystans całkowity:934.98 km (w terenie 196.00 km; 20.96%)
Czas w ruchu:22:52
Średnia prędkość:26.28 km/h
Liczba aktywności:19
Średnio na aktywność:49.21 km i 3h 16m
Więcej statystyk

do sklepu i powrót,

  • DST 58.73km
  • Teren 3.00km
  • Czas 02:21
  • VAVG 24.99km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 30 lipca 2008 | dodano: 01.08.2008

do sklepu i powrót, Piasek-Pszczyna-Goczałkowice-Czechowice-Goczały-P-na-Piasek :) Do Goczałkowic ze średnią ponad 29km/h, później z bratem trochę wolniej :)
Na imprezę, z imprezy - więc TROCHĘ wolniej :D



Piasek-Czarków-Pszczyna-Czarków-Pszczyna
Piasek-Pszczyna-Goczałkowice-Czechowice-Goczałkowice-Pszczyna-Piasek :)
Pierwsza

  • DST 45.35km
  • Czas 01:44
  • VAVG 26.16km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 29 lipca 2008 | dodano: 29.07.2008

Piasek-Czarków-Pszczyna-Czarków-Pszczyna
Piasek-Pszczyna-Goczałkowice-Czechowice-Goczałkowice-Pszczyna-Piasek :)
Pierwsza wycieczka do Jeżyka na neta, druga do KFC - dwa longery i wielka dolewka Ice Tea :D
Wszystko na slickach - 52,5 km/h na prostej ;]
4101 km w tym sezonie ;]



Piasek-Pszczyna-Jastrzębie-Wodzisław-Racibórz-Szczyty-Korfantów-Szczyty-Biała-Grodków-Strzelin-WROCŁAW :)
Średnia 26,72km/h

  • DST 265.10km
  • Czas 09:51
  • VAVG 26.91km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 27 lipca 2008 | dodano: 29.07.2008

Piasek-Pszczyna-Jastrzębie-Wodzisław-Racibórz-Szczyty-Korfantów-Szczyty-Biała-Grodków-Strzelin-WROCŁAW :)
Średnia 26,72km/h ;]
Świetna pogoda, na 200. km myślałem, że usnę na rowerze :D



Piasek-Pszczyna-Goczałkowice-Czechowice-Dziedzice-Bielsko-Biała-Bystra-Meszna-Buczkowice-Szczyrk-Salmopol (Biały Krzyż - 934 m

  • DST 108.00km
  • Teren 10.00km
  • Czas 04:07
  • VAVG 26.23km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 22 lipca 2008 | dodano: 22.07.2008

Piasek-Pszczyna-Goczałkowice-Czechowice-Dziedzice-Bielsko-Biała-Bystra-Meszna-Buczkowice-Szczyrk-Salmopol (Biały Krzyż - 934 m n.p.m - Buczkowice-Meszna-Bystra-Bielsko-Czechowice-Goczałkowice-Pszczyna-Piasek :)
Ładne tempo, od Szczyrku do Bystrej trzymaliśmy się za jakimś bikerem na Authorze bodajze, ladnie pociskal :)
3791km w tym sezonie :)



do Jeżyka, później

  • DST 16.00km
  • Teren 5.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 21 lipca 2008 | dodano: 21.07.2008

do Jeżyka, później rowerowy i powrót :)
jeszcze na boisko :D



do kościoła, z kościoła,

  • DST 7.20km
  • Teren 2.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 20 lipca 2008 | dodano: 20.07.2008

do kościoła, z kościoła, na boisko, z boiska - na Rinconie ;)



Opisuję całą wyprawę pod tytułem:

  • DST 95.00km
  • Teren 30.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 19 lipca 2008 | dodano: 20.07.2008

Opisuję całą wyprawę pod tytułem: MTB Marathon Międzygórze 19.07.08r. ;)
Zaczęło się od pracy z czwartku na piątek - od czwartku godziny 22 do piątku godziny 7.30 - pakowaliśmy gęsi ;/
Do domu, godzina snu, 10.31 pociąg do Katowic, przesiadka na pośpiech do Wrocławia, później do Długopola - w pociągu poznajemy Romka Pietruszkę - http://vitesse.bikeworld.pl/?ppg=komentarze&id=124&dzial=0 - czołowego zawodnika grupy bikeworld, oferuję, że może będzie jakieś miejsce w domku, gdzie ma nocować, więc ucieszeni tam się udajemy :)
Przemiła Pani znajduje dla nas pokój, zadowoleni zostawiamy rzeczy i jedziemy do Międzygórza zapisać się na maraton ;)
Pizza i przyjemny powrót, pierwsze 8km ciągłego zjazdu :)
Sen, 8.50 wyruszamy do Międzygórza na maraton, na starcie meldujemy się o 9.50.
Śniadanie, start GIGA, do startu 30min.
Wchodzimy w sektory i czekamy...
Poszli...
Początek trudny, MEGA i MINI startuje razem, jedziemy z Olą Dawidowicz i Mają Włoszczowską, jest też Marek Konwa...
Nie jest lekko, zmęczenie pracą daje znać o sobie...
Wspinamy się asfaltem, zjeżdżamy w teren...
Zaczyna się prawdziwy maraton...
Pierwszy podjazd trudny, trzymam się grupki mocnych kolarzy, to chyba M2 - jadą MEGA, Jeżyk zostaje na pierwszym podjeździe chyba...
W nagrodę za trud przyjemny zjazd...
Znów podjazd - tym razem baaardzo trudny, czuć w nogach pierwszy...
Jakoś daje radę, dalej trzymam się z grupką z MEGA.
Dogania mnie Dornif, na zjeździe trochę odskoczył, jadę łeb w łeb z gościem w stroju Scotta, chyba podjazd, poźniej pamiętam magiczną tabliczkę - do mety 5km.
Mówie sobie - dam radę, jadę na maksa.
Droga w dół, więc opływowa pozycja, pedałuje, na zjazdach grubo ponad 60km/h.
Ostatni zjazd - korzenie, kamienie, "półki", wyprzedzam jakąś dziewczynę, która jedzie na MEGA, kilka obrotów korbą, dalej lekko z górki, jeszcze chwila..
Wyprzedzam zawodnika w żółtej koszulce, z którym jechałem podjazd...
Zjazd w prawo, meta ostro w dół, ostatnie obroty...
META!
Ostro po hamulcach, dostaję bon i do bufetu...
Wypijam 3 kubki Powerade'a, jem banana i czekam na Jeżyka.
Przyjeżdża 7min za mną, idę zobaczyć wyniki - 3. miejsce w M1.
Niestety, później okazało się, że sędziowe się pomylili, na 3. miejsce wskakuje zawodnik MTB Żary Team i znów najgorsze dla sportowca 4. miejsce - cóż, bywa...
Ważne, że punkty do generalki są.
Powrót do domu z Domaszkowa, 19.02 pociąg stamtąd, we Wrocławiu jesteśmy o 21.20, do KFC - dwa longery, dolewka Pepsi, pociąg do Pszczymy o 23.01 - pociąg jedzie ze Świnoujścia, więc jest pełny.
Dobijamy się do ostatniego wagonu, stawiamy rower i pociąg rusza.
Śpimy na podłodze wykamani, 2.50w Pszczynie - pociąg jest za długi i nie mieści się przy peronie - wyskakujemy i jazda do domu :)
3.16 w domu :D
To się nazywa życie maratończyka :)



do rowerowego...

  • DST 11.70km
  • Teren 4.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 17 lipca 2008 | dodano: 17.07.2008

do rowerowego...



do pracy, z pracy...

  • DST 20.10km
  • Teren 7.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 14 lipca 2008 | dodano: 14.07.2008

do pracy, z pracy...