Magurka Radziechowska, Łodygowice-Piasek
-
DST
79.94km
-
Teren
42.00km
-
Czas
04:30
-
VAVG
17.76km/h
-
VMAX
56.90km/h
-
Temperatura
30.0°C
-
HRmax
183( 90%)
-
HRavg
138( 68%)
-
Kalorie 2730kcal
-
Sprzęt Superior XP950d custom version
-
Aktywność Jazda na rowerze
Z domu na dworzec w Piasku, dalej czerwonym szlakiem na Magurkę Radziechowską, trochę zgubiliśmy szlak, ale jakoś się udało dotrzeć ;) Na drodze z Magurki Radziechowskiej w stronę Magurki Wiślanej Bartosz urwał hak, więc musieliśmy skrócić naszą wyprawę. Rozpięliśmy łańcuch, wymontowaliśmy przerzutkę i zjechaliśmy zielonym szlakiem do Lipowej. Początek z Magurki Radziechowskiej jest po prostu niesamowity, uskok, kamienie, ciekawie ogólnie :D Ale czym dalej w las, tym zaczyna się większa zabawa :) Młody zjechał wszystko, ja kawałek musiałem sprowadzić przyznam szczerze :) Dalej już mniej wypasiony zjazd, masa kamieni i tzw. wciągający zjazd, to znaczy którą stroną by się nie jechało koło łapie uślizg i może się niemile zaskoczyć. Próbowałem jechać od prawej do lewej, później środkiem, nawet obrót 180 st. zrobiłem :D
Aha, bym zapomniał, złapałem jeszcze laćka :)
Z Lipowej asfaltem dojechaliśmy do Łodygowic, odstawiłem młodego na dworzec, kupiłem mu prowiant i pojechałem do domu :) Z Łodygowic do Bielska miałem świetne tempo, rzadko schodziłem poniżej 40 km/h :)
Mimo awarii wyjazd udany :)

