Impossible is nothing...
-
DST
61.21km
-
Teren
53.00km
-
Czas
05:11
-
VAVG
11.81km/h
-
Podjazdy
2000m
-
Sprzęt Merida HFS 3000
-
Aktywność Jazda na rowerze
Bardzo, bardzo ciekawa wycieczka :D
Start o 11.30 ze Spisskiej Novej Vsi, dalej przez osiedle i lotnisko do Cingova, skąd zaczyna się asfaltowo-żwirowy podjazd na Medviedią Hlavę, 903 m n.p.m.
Szybki zjazd, Adam na samym końcu łapie kapcia, dalej kawałek asfaltem i na czerwony szlak na sedlo Certova Hlava 1051m npm, dalej zoltym na Zadni i Predni Hyl i zielonym przez Geravy zjazd do Dedinek, baaardzo ciekawy zjazd :)
Odpoczynek przy jeziorze i jazda dalej. Fenomenalny singletrack przy jeziorze, jeden z najlepszych jakim miałem okazję jechać do tej pory ever... Na Male a Velke Zaify, wcześniej jeszcze szukanie licznika, niestety nie zakończone sukcesem. Trasa ciekawa, wjazd na Pod Bykarkou, 1000m npm. i chyba najlepszy zjazd jakiego kiedykolwiek doświadczyłem... Stromo, kamienie, półki, półmrok, naprawdę reewelacjaa!
Dojechaliśmy do Klauz, tam zaczął się pechowy szlak. Była godzina 20, wydawało się, że już niedaleko, a jednak w ciemnościach przez las i kładki na rzece szliśmy prawie 3h...
Oczywiście lampek nie wzięliśmy, zatem z latarką w telefonie Adama brnęliśmy po tym cholernym lesie, wykończeni i wygłodzeni, bo jakiekolwiek jedzenie skończyło się ok. 19...
Kiedy dotarliśmy do Cingova byliśmy niewiarygodnie szczęśliwi i asfaltem z jedną lampką dojechaliśmy do naszej kwatery po 23.
Największa przygoda w życiu? Chyba tak:)

