Równica-Szyndzielnia-Piasek
-
DST
77.83km
-
Teren
45.00km
-
Czas
05:51
-
VAVG
13.30km/h
-
VMAX
47.85km/h
-
Temperatura
25.0°C
-
Sprzęt Merida HFS 3000
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano do Ustronia pociągiem, dalej czerwonym szlakiem na Równicę, Jeżyk w drodze na szczyt pokrzywił hak, więc było trochę zabawy, z Równicy na Trzy Kopce przez Orłową, tam dłuższy postój. Ruszamy na Salmopol, gdzie znowu przerwa i w drogę na Klimczok, przez Kotarz i Karkoszczonkę, szlak z Karkoszczonki na Klimczok tragiczny, stromo, kamienie i krzywo... Jakoś daliśmy radę i po 17 byliśmy na Klimczok, zjedliśmy coś w schronisku i przez Szyndzielnię i Kołowrót zjechaliśmy do Bielska, skąd już asfaltem i w pewnej części terenem wróciliśmy do domu, uprzednio zaopatrzając się w zdrowe jedzenie w Carregourze pszczyńskim :)
Ogólnie dużo przerw, duże prędkości na zjazdach, czasami aż za, tempo średnie, czasami nawet prowadzenie, co ostatnimi czasami praktycznie się nie zdarzało, no ale cóż :)
Pogoda dopisała, przetestowałem jeszcze Hutchinsony Bulldogi :)

