Żory, Goczałkowice i inne.
-
DST
92.50km
-
Czas
03:14
-
VAVG
28.61km/h
-
Temperatura
28.0°C
-
Sprzęt Merida HFS 3000
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 28 czerwca 2009 | dodano: 28.06.2009
Piasek-Pszczyna-Łąka-Wisła Wielka-Brzeźce-Kobielice-Suszec-Rudziczka-Żory-Rudziczka-Suszec-Kobielice-Radostowice-Czarków-Piasek-Pszczyna-Goczałkowice-Pszczyna-Piasek.
Ogólnie ostro przed maratonem, czas podobny, a tempo to wiadomo - 100% szosa.
W Łące zaczęło padać, ale świeciło przy tym cały czas słońce... ;|
Zdecydowałem, że walnę na Żory, tam jazda po mieście i przerwa na Statoil.
Nieoczekiwanie spotkałem brata z kolegą wracających z wyścigu w Orzeszu, więc pociągnąłem ich do Pszczyny :)
Brata do domu odstawiłem i pojechałem jeszcze nad zaporę, dużo ludzi, duża prędkość.
Na koniec rundka po rynku w Pszczynie i na koniec ścigańsko z gościem na kolarce :D
2:1 dla mnie :)

