Sprinty - Modlniczka
-
DST
56.00km
-
Czas
01:39
-
VAVG
33.94km/h
-
Temperatura
27.0°C
-
Sprzęt Atala SLR 300
-
Aktywność Jazda na rowerze
Od siebie na Rondo Ofiar Katynia, tam spotkałem się z Adamem i rura - pojechaliśmy drogą nr 94 szukać nieotwartego odcinka drogi - znaleźliśmy i zrobiliśmy 10 sprintów, ciężko było Adamowi koło utrzymać, no ale jakoś próbowałem :) Kilka razy tam i powrót, dalej w stronę Ronda Ofiar Katynia, też mocno, raz powyżej 60km/h lekko z górki, dalej Opolską na Krowodrzę, odprowadziłem Adama na Cichy Kącik, runda po Błoniach i rura do domu :)
Tour de UEK
-
DST
15.00km
-
Teren
2.00km
-
Czas
00:49
-
VAVG
18.37km/h
-
Temperatura
32.0°C
-
Aktywność Jazda na rowerze
VII edycja TdUEk, mój pierwszy start w tej imprezie, ale czuję, że nie ostatni, rano pojechałem tramwaja do Adama, przebrałem się, wziąłem od niego przełajówkę i pojechaliśmy na Kampus UEku, tam uiściłem opłatę, dostałem ładny numerek z imieniem i nazwiskiem oraz nazwą teamu ( a właściwie uczelni:)) i została chwila do startu wyścigu amatorów, pojechaliśmy na objazd trasy, bardzo fajna trasa jak na możliwości tego terenu, było wszystko - trawa, asfalt, kostka brukowa, piasek, błotka minimalnie nawet, na start prawie się spóźniłem, także startowałem z 2. linii, mocno start pojechałem, byłem w okolicach 5-6 pozycji, systematycznie się przesuwałem do przodu, byłem nawet chwilę 3, dobrze mi się jechało, miałem jeszcze sporo pod nogą, ale niestety na 4. kółku na dość wysokim krawężniku chyba niewystarczająco zwolniłem i dobiłem tylne koło i wyścig się niestety dla mnie skończył, a już zabierałem się do wyprzedzania zawodnika, który ukończył zawody na 2. pozycji, pierwszy był tym razem poza zasięgiem. Ale jak na moje treningi w tym roku dobrze to rokuję, świetna atmosfera na wyścigu, dobre fotki i w ogóle :)
Pieskowa Skała
-
DST
64.50km
-
Czas
02:12
-
VAVG
29.32km/h
-
Temperatura
25.0°C
-
Sprzęt Atala SLR 300
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjechałem z mieszkania po 15, na początku jechało mi się słabo, zresztą droga do Skały jest w większej części pod górkę, więc to też dużo tłumaczy. Dalej ze Skały do Pieskowej Skały, tam rzuciłem okiem na piękne skały i zamek, dojechałem do Sułoszowej, wróciłem kawałek, zrobiłem jeszcze podjazd do Wielmoży i wróciłem taką samą trasą do mieszkania. 3 razy depnąłęm mocniej na dłuższy czas, jakimś cudem przy tak słabym treningu w tym roku, szczególnie jeśli chodzi o systematykę kopyto mam na szosie potężne, dzisiaj zabrałem się za wyprzedzanie skutera, o dziwo nawet nie na pełnym zagięciu, ale popijając wodę z bidonu :D Byłem też pod wrażeniem drogi ze Skały do Sułoszowej - asfalt jest po prostu niesamowity! Świetnie pasuje do krajobrazów tej okolicy :)
Podjazd pod ZOO, Rząska
-
DST
56.00km
-
Czas
01:54
-
VAVG
29.47km/h
-
Temperatura
26.0°C
-
Sprzęt Atala SLR 300
-
Aktywność Jazda na rowerze
Najpierw na Cichy Kącik, potem podjazd pod ZOO, na początku ogień szedł, ale wypięło mnie kilka razy z moich cudownycch pedałów i dobry wynik poszedł się paść, także dojechałem mocno, ale z rezerwą minutę i 15 sekund za Adamem (mój czas: 6min30s), jak na pierwszy raz, drobne problemy ze sprzętem i niepełne zagięcie jest nieźle :) Potem w stronę klasztoru Kamedułów, szukaliśmy dalej kawałka nieotwartej dla ruchu drogi, bezskutecznie, dobre tempo ogólnie, mocno na hopkach, dobre zmiany, z Adamem W.
Rudawki i inne
-
DST
46.00km
-
Czas
01:31
-
VAVG
30.33km/h
-
Temperatura
23.0°C
-
Sprzęt Atala SLR 300
-
Aktywność Jazda na rowerze
Najpierw dwie zapory, potem przez Goczałkowice, Rudołtowice, Rudawki i Ćwiklice do Pszczyny i do domu :)
Potężne kopyto było.
Szosa - Balice
-
DST
46.00km
-
Czas
01:46
-
VAVG
26.04km/h
-
Temperatura
28.0°C
-
Sprzęt Atala SLR 300
-
Aktywność Jazda na rowerze
Szosa - od mieszkania przez Cichy Kącik, Olszanicę, Balice, Rząskę do Krakowa (niezła pętla), dalej na Kopiec Kościuszki podjazd i przez Salwator i Błonia powrót do domu, trening z mocnymi akcentami, na krótkich podjazdach depnąłem zawsze mocniej, jako, że dawno nie jeździłem na szosie efekty były bardzo dobre, od pętli w Bronowicach Małych do przystanku Bronowice nie wyprzedził mnie żaden samochód od świateł, miałem tam chyba 60km/h na blacie :)
Średnia słaba przez przejazdy przez miasto :)
Wyścig XC - Jastrzębie Zdrój
-
DST
17.50km
-
Teren
17.50km
-
Czas
00:55
-
VAVG
19.09km/h
-
Temperatura
27.0°C
-
Sprzęt Superior XP950d custom version
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jakimś cudem udało nam się wystartować z młodym na jednym rowerze we dwóch, w innych kategoriach rzecz jasna, ja wystartowałem w kat. elita razem z mastersami, właściwie bez rozgrzewki, na pierwszym okrążeniu wysunąłem się na czoło, po kilku minutach wyprzedził mnie jeden zawodnik, dalej jechałem już przeważnie samotnie, dublując kolejnych zawodników mastersów, oni mieli do przejechania 5 okrążeń, ja 7 :)
Tym sposobem zaliczyłem swoje pierwsze zwycięstwo w elicie na wyścigu XC, dodatkowo w losowaniu wygrałem netbooka :) Szczęśliwy numer - 144 :)
Kraków-Piasek, R4ką
-
DST
121.00km
-
Teren
39.00km
-
Czas
04:45
-
VAVG
25.47km/h
-
Temperatura
22.0°C
-
HRmax
173( 85%)
-
HRavg
148( 73%)
-
Kalorie 2589kcal
-
Sprzęt Superior XP950d custom version
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjazd przed 13, razem z Jeżykiem, przez całą drogę zbierało się na burzę, ale jakimś cudem uniknęliśmy spotkania :)
Jechało mi się średnio, za mało zjadłem "rano", poza tym strasznie mnie suszyło, ciekawe czemu?
Trochę podmęczony jechałem, bo wróciłem przed 5 do domu, juwenalia w końcu :D
Trasa maratonu Mini, Zakamycze
-
DST
41.00km
-
Teren
27.00km
-
Czas
01:46
-
VAVG
23.21km/h
-
Temperatura
25.0°C
-
HRmax
186( 92%)
-
HRavg
144( 71%)
-
Kalorie 1121kcal
-
Sprzęt Superior XP950d custom version
-
Aktywność Jazda na rowerze
Trasą R4 w stronę autostrady, dalej trasą maratonu mini ze Skandii, podjazd pod stację obserwacyjną, jazda w stronę Kopca Piłsudskiego, zjazd z niego tym samym szlakiem co poprzedniego dnia i powrót przez Błonia i Park Jordana do mieszkania.
Rędzina, Kopiec Piłsudskiego
-
DST
36.00km
-
Teren
25.00km
-
Czas
01:27
-
VAVG
24.83km/h
-
Temperatura
26.0°C
-
HRmax
183( 90%)
-
HRavg
145( 71%)
-
Kalorie 968kcal
-
Sprzęt Superior XP950d custom version
-
Aktywność Jazda na rowerze
Standardowo do Lasku Wolskiego przez Zarudawie, Park Decjusza, dalej szlakiem na Kopiec Piłsudskiego - znalazłem z niego świetny zjazd w stronę Rędziny, dalej powrót na Kopiec i zjazd z Kopca bodajże czerwonym szlakiem urozmaicony o offroadową końcówkę :)

